Is Google God?
Kategorie: Wszystkie | Ogólne | Wyniki
RSS
czwartek, 25 marca 2010

ataxo polandWitajcie ;)

Dużo się działo w ostatnich dniach w naszej kampani, ale o tym napiszę troszkę później.

Dzisiaj na zajęciach Marketingu w Internecie mieliśmy kolejnego gościa. Był nim Jarosław Mutwil z Ataxo Polska. Na początku był sprawny ale dość ważny wykład, a później konsultacje każdej kampanii.

Poza informacjami o raportach - które odkryliśmy pare dni temu, informacją o narzędziu do testowania reklam - której używamy regularnie ;) zwrócił uwagę na statystyki wyszukiwarki o których nie wiedzieliśmy.

Bardzo trafne okazało się przypomnienie o dopasowaniu słów kluczowych, niby o tym każdy wie a jednak udało się wielu zaskoczyć ;) Również potwierdził zaniżanie CTR przez sieci partnerskie - duża liczba wyświetleń, słabo określana w raporcie. W raporcie z sieci kontekstowych wyświetlane są tylko strony z których nastąpiło kliknięcie bądź przynajmniej 100 wyświetleń.

Zaproponował naszej kampanii dodanie numeru telefonu do kampani który umożliwia lepszy kontakt za pomocą smartphonów (co jest nowością w Google) oraz adresu firmy co zwiększa widoczność reklamy w Google.

Kolejną rewolucyjną zmianą jaką zaproponował, było przegrupowanie naszej kampanii - obecnie posiadamy 2 kampanie, pierwsza z 1 grupą reklam, druga z dwiema grupami. Pan Jarosław zaproponował podział drugiej kampanii na 4-5 grup, każda po dwie wersje reklam.

Wspomniał również o testowaniu różnych form i wyświetlaniu reklam rotacyjnie bez optymalizacji co pozwoli wybrać lepszą reklamę.

Dziękujemy za przekazaną wiedzę, chcemy jeszcze ! :)

Pozdro,

Kuba

P.S.: Czekajcie na dzisiejsze sprawozdanie z dotychczasowej kampani - to juz tydzień ;)

 

 

sobota, 20 marca 2010
Dzisiejszy post będzie krótkim przedstawieniem naszego wstępnego raportu. Według zasad konkursu musimy przedstawić 2 raporty – jeden przed rozpoczęciem konkursu a drugi już po zakończeniu kampanii. Pierwszy będzie zawierał kilka następujących elementów : client owerview , strategię AdWords , kampanię Sanavita i kampanię Siemianowice Śląskie oraz podsumowanie. Po rozwinięciu, krótki opis tego co znalazło sie w raporcie.
wtorek, 16 marca 2010
Mówiąc szczerze, jeszcze przedwczoraj nie spodziewałem się, że pierwszy wpis z kampanii Google Online Marketing Challenge 2010 zamieszcze już dzisiaj. Pewnie nikt z was też. Na myśl przychodzi mi głównie jedno słowo, które bardzo dobrze odzwierciedla to co się dzisiaj stało : FALSTART.
czwartek, 11 marca 2010

Dzisiejsze zajęcia marketingu w internecie mineły pod "patronatem" Bartka Krzemienia. Który to uraczył naszą grupę e-biznesowców, wykładem związanym z szeroko pojętym marketingiem w internecie. Była to raczej aktywna dyskusja, hmm może to za dużo powiedziane, ponieważ jako uczestnicy tej dysputy z rzadka zabieraliśmy glos. Tak więc może trafniej było by to nazwać monologiem współzałożyciela witryny Magiczne SEO i SEM.

Jednak pomimo naszej biernej postawy, Bartek dał nam wiele cennych wskazówek, które możemy wykorzystać w naszych zmaganiach w konkursie google online marketing challenge czy też w normalnym życiu. Dodam jeszcze, że ogromne szczęście miały osoby które posiadały już jakieś zaczątki kampanii i mogli oni otrzymać cenne rady związane z realizacją tego projektu. Podumowując były to ciekawe zajęcia prowadzone przez osobę znającą działanie marketingu w internecie od podszewki, oby więcej takich spotkań:)

 

Michał

sobota, 06 marca 2010
Ostani niedobitek Systemu Eliminacji Studentów już prawie uporał się z wszelkim złem tych studiów. Ale tyle drogą wstępu bo nowy semestr = nowe wyzwania. Na ten przypadło nam poza innymi arcy ciekawymi pisaniami stron internetowych, skryptów w knoppixie i programowaniu również przedmiot Marketing w Internecie. Po przedstawieniu nam tego co nas czeka na ów przedmiocie, podobnie pewnie jak większość w mojej głowie kłębiło się tylko „ze co mamy robić?”. Ale po wtajemniczeniu się w arkana SEMu,wyzywanie Google stało się interesujące. W poprzednim poście Kuba przedstawił wam historię firmy czyli jak to wszystko po kolei przebiegało. Ale ciekawe są również inne fakty o naszym sponsorze i o tym też będzie mój pierwszy post – ciekawostki o Google.
piątek, 05 marca 2010
Na pewno chcielibyście wiedzieć skąd się to wszystko wzięło ? Kto to wymyślił, skąd taki pomysł i jak się to wszystko zaczęło. Jak napisał Marek w swojej notce reklama w wyszukiwarkach to nie wszystko, jednak warto poznać poczciwego wuja Google od 'kuchni' ;)
poniedziałek, 01 marca 2010

Witam:)

Sanavita - logo
Chciałabym się podzielić z wszystkimi jakże wspaniałą wiadomością, gdyż wybraliśmy w grupie już organizację do konkursu:)Okazał się nią być gabinet masażu, fizjoterapii w Siemianowicach Śląskich. Zapraszam na stronkę www.sanavita.pl , żeby uzyskać więcej informacji i ewentualnie skorzystać z usług takiego gabinetu;) A warto, ponieważ oferta masaży jest bardzo szeroka np.masaż relaksujący:D

Jeszcze pragnę zaznaczyć, iż założyliśmy konto do konkursu Google online marketing challenge 2010.
Kroki rejestracji:

1) Należało się zarejestrować www.google.com/onlinechallenge

2) Następnie trzeba było wpisać szczegóły dotyczące kapitana ( Naszym jest Szanowny Pan Marek Gralikowski mający predyspozycje psychiczne i fizyczne do bycia kapitanem:) )

3) Potrzebny był też mail naszego profesora Strzeleckiego:)

4) Profesor otrzymał maila, dzięki któremu nasze konto zostało zweryfikowane.

5) Trzeba było się zalogowac na konto i wpisać numer ID konta Adwords.


5) Ważne było zaznaczenie, że konto będzie w USD, ponieważ otrzymamy od Google 200USD, istotne było też zapauzowanie kampanii, którą zaczniemy dopiero w kwietniu:)

6) Wpisalismy też adresy mailowe członków zespołu.

I to chyba tyle.


Karolinaaa

piątek, 26 lutego 2010

dzie to moja pierwsza notka napisana na tym blogu. Jako, że jest to  wpis wprowadzający chciałem zawrzeć w nim moje spostrzeżenia na temat konkursu Google Online Marketing Challenge w który nota bene bierzemy udział, a także wszelkich zdarzeń z nim związanych. Od razu uprzedzam, że nie będzie to wywód w stylu „Mieć czy być” , bądź wartościowy tekst o Google AdWords . Dzisiejszy przekaz będzie stricte weekendowy:)

Zaczynając od początku chciałem pogratulować mgr. A Strzeleckiemu, wciągnięcia naszej grupy w nowy tryb przebiegu ćwiczeń oczywiście mowie o udziale w konkursie.  Jako, że jestem osobą raczej słabo zorientowaną w rzeczach związanych z marketingiem w Internecie, cała otoczka konkursu Google Online Marketing Challenge była i w sumie nadal jest w pewnej części nie jasna. Jednak myślę, że kilka stron, książek bądź ćwiczeń zapełnią tą lukę edukacyjną. Jak wiadomo każda grupa, a raczej podgrupa zaczęła już swoją kampanie „blogową” , która to wywołuje nie lada emocje np. nie spodziewane wejście jakiegoś użytkownika zlokalizowanego w Mediolanie na blog naszych konkurentów;) bądź spadek z dobrych miejsc w wyszukiwarce Google. I w taki to sposób mija czas, a gdy już dojdziemy do kwietnia zacznie się prawdziwa „wojna”:P  wtedy to mamy wystartować z  naszą kampanie promocyjną przy pomocy narzędzi od giganta z Mountain View. Podsumowując już cały ostatni czas w telegraficznym skrócie, chciałem jeszcze wspomnieć o wykładadzie SEM nr 3, który to dał nam pewną część wiedzy wyłożonej w dobry sposób.  Jedyną  rzeczą jaką mąciła moją uwaga na tym wykładzie to był pionowy i poziomy podział kont:P i zbliżający się 2 termin z Rachunkowości:)

Jednak kończąc już tą notkę chciałem zwrócić uwagę na wcześniejszy wywód Marka, który to moim zdaniem zawarł ciekawe spostrzeżenia dotyczące marketingu w internecie.  Jednak jak wiadomo jest on jednym z pasjonatów tej dziedziny:) Tak więc czas już skończyć tą notkę i poczekać na jakieś komentarze:P

Pozdrawiam,

Michał

czwartek, 25 lutego 2010

PotrzebyZastanawiając się nad ćwiczeniami Marketing w Internecie można dostrzec, że w przypadku naszych zajęć są ukierunkowane głównie, a nawet śmiem twierdzić że tylko na reklamę w wyszukiwarkach i na wszelkie narzędzia z tym ściśle powiązane.

Czy takie podejście nie zostawi sporej luki informacyjnej?
Czy dla osób, które zaczynają postrzegać intenrnet od strony e-biznesu nie jest to zbyt liniowe ukierunkowanie?

Zanim rozwinę co mam na myśli przypomnijmy sobie wykłady z marketingu. Kto chodził to pamięta fajne reklamy-filmiki i w miare ciekawe wykłady, ale była też ciekawa dyskusja na temat co my tak naprawdę oferujemy klientowi.
Np. w przypadku pralki nie oferujemy klientowi fajnego bęmbna 120000 obrotów na tydzień z funkcją wibracyjną-igraszkową dla par. Tak napradę "wciskamy" mu, reklamujemy, podsuwamy dobro, które zaspokoi jego potrzebę. W przypadki naszego wiru wodnego była by to obietnica na czyste i pachnące, jak cocolino, ubrania.

Teraz zastanówmy się do czego używamy wyszukiwarki, kiedy czegoś szukamy?
Pomijając różne motywacje skupmy się tylko na fakcie poszukiwania informacji dotyczących danej usługi czy produktu. Więc kiedy to robimy? Odpowiedź - gdy mamy potrzebę i chcemy ją zaspokoić np. poprzez zakup nowego mixera (muzyczny, kuchenny - obojętnie). Dla takiego przypadku reklamy AdWords jak znalazł. Potencjalny klient szuka produktu, my mu podsuwamy naszą stronę - ciach! Mamy sprzedaż.

Ale teraz postawmy się na miejscu sprzedawcy jakiegoś nowego, unikalnego produktu o niespotykanej dotąd nazwie. O produkcie nikt nie wie, nazwa nikomu nic nie mówi. Jest to coś innowacyjnego, napewno podbije rynek. Przyjmujemy, że ten produkt zaspokaja jakąś potrzebę ale jest to potrzeba dosyć wysokiego rzędu - taka która nie jest jakimś wymogiem do życia, inaczej mówiąc bez tego produktu da się obejść mimo że jest hiper zajebiaszczy.

Czy internauta dokona wyszukań na frazy dotyczące nazw produktu - NIE
Czy internauta czuje określoną potrzebę, która go skłoni do dokonania wyszukań - NIE

Więc czy reklama w wyszukiwarkach to wszystko? Moim zdaniem NIE.

Wprawdzie rozszerzając usługi Google do reklam kontektowych możemy już znaleźć zastosowanie dla takiego produktu ale moim zdaniem do kreowania potrzeby u klienta nadają się inne formy reklamy takie jak:

  • chwytliwe reklamy graficzne (FLASH interaktywny),
  • reklama mailowa, targetowana najlepiej spersonalizowana,
  • marketing szemrany (fora, czaty, grupy).

Tak więc jeszcze raz w skrócie i schematycznie:

Klient z potrzebą -> Google -> Zakup i zaspokojenie potrzeby

Klient bez potrzeby -> Narzędzia kreujące potrzebę -> Klient z potrzebą -> Google / przejście bezpośrednie za pomocą mediów, które mu tę potrzebę "wmówiły" -> Zakup i zaspokojenie potrzeby.

Być może do tej refleksji skłonił mnie fakt, że sam zajmuje się reklamą mailową, graficzną, na forach itp. i w ten sposób chciałbym obronić jakoś tę część marketingu ale myślę, że wszyscy się zgodzą, że w kwestii marketingu nie może występować monopol pełny bo wiadomo czym to się może kończyć.

Źródła: brak.

/Marek

środa, 24 lutego 2010

SEM - fotoWtorek 23 lutego (17:30) odbyło się trzecie spotkanie Silesia SEM, na które zaproszeni zostali Wojciech Skarbek właściciel firmy SEOLider oraz Mariusz Gąsiewski autor bloga „Marketing w Internecie”. 
Na spotkaniu byliśmy również My - prawie cała ekipa naszego blog-a. 
Karolinnaa :(

Ze spotkania wynieśliśmy mnóstwo praktycznej wiedzy o SEM. 
Najciekawsze kwestie poruszone na spotkaniu to:

 

  • pozyskiwanie danych za pomocą Google Analytics,
  • analiza i interpretacja danych,
  • ich praktyczne wykorzystanie,
  • konwersja.
Liczymy na podobne spotkania, szczególnie mile widziane byłyby spotkania z zakresu optymalizacji serwisów oraz pozycjonowania w Google i innych wyszukiwarkach. Tę kwestię zostawiamy Panu Strzeleckiemu.
/Marek

 

1 , 2 , 3 , 4 , 5