Is Google God?
Kategorie: Wszystkie | Ogólne | Wyniki
RSS
piątek, 26 lutego 2010

dzie to moja pierwsza notka napisana na tym blogu. Jako, że jest to  wpis wprowadzający chciałem zawrzeć w nim moje spostrzeżenia na temat konkursu Google Online Marketing Challenge w który nota bene bierzemy udział, a także wszelkich zdarzeń z nim związanych. Od razu uprzedzam, że nie będzie to wywód w stylu „Mieć czy być” , bądź wartościowy tekst o Google AdWords . Dzisiejszy przekaz będzie stricte weekendowy:)

Zaczynając od początku chciałem pogratulować mgr. A Strzeleckiemu, wciągnięcia naszej grupy w nowy tryb przebiegu ćwiczeń oczywiście mowie o udziale w konkursie.  Jako, że jestem osobą raczej słabo zorientowaną w rzeczach związanych z marketingiem w Internecie, cała otoczka konkursu Google Online Marketing Challenge była i w sumie nadal jest w pewnej części nie jasna. Jednak myślę, że kilka stron, książek bądź ćwiczeń zapełnią tą lukę edukacyjną. Jak wiadomo każda grupa, a raczej podgrupa zaczęła już swoją kampanie „blogową” , która to wywołuje nie lada emocje np. nie spodziewane wejście jakiegoś użytkownika zlokalizowanego w Mediolanie na blog naszych konkurentów;) bądź spadek z dobrych miejsc w wyszukiwarce Google. I w taki to sposób mija czas, a gdy już dojdziemy do kwietnia zacznie się prawdziwa „wojna”:P  wtedy to mamy wystartować z  naszą kampanie promocyjną przy pomocy narzędzi od giganta z Mountain View. Podsumowując już cały ostatni czas w telegraficznym skrócie, chciałem jeszcze wspomnieć o wykładadzie SEM nr 3, który to dał nam pewną część wiedzy wyłożonej w dobry sposób.  Jedyną  rzeczą jaką mąciła moją uwaga na tym wykładzie to był pionowy i poziomy podział kont:P i zbliżający się 2 termin z Rachunkowości:)

Jednak kończąc już tą notkę chciałem zwrócić uwagę na wcześniejszy wywód Marka, który to moim zdaniem zawarł ciekawe spostrzeżenia dotyczące marketingu w internecie.  Jednak jak wiadomo jest on jednym z pasjonatów tej dziedziny:) Tak więc czas już skończyć tą notkę i poczekać na jakieś komentarze:P

Pozdrawiam,

Michał

czwartek, 25 lutego 2010

PotrzebyZastanawiając się nad ćwiczeniami Marketing w Internecie można dostrzec, że w przypadku naszych zajęć są ukierunkowane głównie, a nawet śmiem twierdzić że tylko na reklamę w wyszukiwarkach i na wszelkie narzędzia z tym ściśle powiązane.

Czy takie podejście nie zostawi sporej luki informacyjnej?
Czy dla osób, które zaczynają postrzegać intenrnet od strony e-biznesu nie jest to zbyt liniowe ukierunkowanie?

Zanim rozwinę co mam na myśli przypomnijmy sobie wykłady z marketingu. Kto chodził to pamięta fajne reklamy-filmiki i w miare ciekawe wykłady, ale była też ciekawa dyskusja na temat co my tak naprawdę oferujemy klientowi.
Np. w przypadku pralki nie oferujemy klientowi fajnego bęmbna 120000 obrotów na tydzień z funkcją wibracyjną-igraszkową dla par. Tak napradę "wciskamy" mu, reklamujemy, podsuwamy dobro, które zaspokoi jego potrzebę. W przypadki naszego wiru wodnego była by to obietnica na czyste i pachnące, jak cocolino, ubrania.

Teraz zastanówmy się do czego używamy wyszukiwarki, kiedy czegoś szukamy?
Pomijając różne motywacje skupmy się tylko na fakcie poszukiwania informacji dotyczących danej usługi czy produktu. Więc kiedy to robimy? Odpowiedź - gdy mamy potrzebę i chcemy ją zaspokoić np. poprzez zakup nowego mixera (muzyczny, kuchenny - obojętnie). Dla takiego przypadku reklamy AdWords jak znalazł. Potencjalny klient szuka produktu, my mu podsuwamy naszą stronę - ciach! Mamy sprzedaż.

Ale teraz postawmy się na miejscu sprzedawcy jakiegoś nowego, unikalnego produktu o niespotykanej dotąd nazwie. O produkcie nikt nie wie, nazwa nikomu nic nie mówi. Jest to coś innowacyjnego, napewno podbije rynek. Przyjmujemy, że ten produkt zaspokaja jakąś potrzebę ale jest to potrzeba dosyć wysokiego rzędu - taka która nie jest jakimś wymogiem do życia, inaczej mówiąc bez tego produktu da się obejść mimo że jest hiper zajebiaszczy.

Czy internauta dokona wyszukań na frazy dotyczące nazw produktu - NIE
Czy internauta czuje określoną potrzebę, która go skłoni do dokonania wyszukań - NIE

Więc czy reklama w wyszukiwarkach to wszystko? Moim zdaniem NIE.

Wprawdzie rozszerzając usługi Google do reklam kontektowych możemy już znaleźć zastosowanie dla takiego produktu ale moim zdaniem do kreowania potrzeby u klienta nadają się inne formy reklamy takie jak:

  • chwytliwe reklamy graficzne (FLASH interaktywny),
  • reklama mailowa, targetowana najlepiej spersonalizowana,
  • marketing szemrany (fora, czaty, grupy).

Tak więc jeszcze raz w skrócie i schematycznie:

Klient z potrzebą -> Google -> Zakup i zaspokojenie potrzeby

Klient bez potrzeby -> Narzędzia kreujące potrzebę -> Klient z potrzebą -> Google / przejście bezpośrednie za pomocą mediów, które mu tę potrzebę "wmówiły" -> Zakup i zaspokojenie potrzeby.

Być może do tej refleksji skłonił mnie fakt, że sam zajmuje się reklamą mailową, graficzną, na forach itp. i w ten sposób chciałbym obronić jakoś tę część marketingu ale myślę, że wszyscy się zgodzą, że w kwestii marketingu nie może występować monopol pełny bo wiadomo czym to się może kończyć.

Źródła: brak.

/Marek

środa, 24 lutego 2010

SEM - fotoWtorek 23 lutego (17:30) odbyło się trzecie spotkanie Silesia SEM, na które zaproszeni zostali Wojciech Skarbek właściciel firmy SEOLider oraz Mariusz Gąsiewski autor bloga „Marketing w Internecie”. 
Na spotkaniu byliśmy również My - prawie cała ekipa naszego blog-a. 
Karolinnaa :(

Ze spotkania wynieśliśmy mnóstwo praktycznej wiedzy o SEM. 
Najciekawsze kwestie poruszone na spotkaniu to:

 

  • pozyskiwanie danych za pomocą Google Analytics,
  • analiza i interpretacja danych,
  • ich praktyczne wykorzystanie,
  • konwersja.
Liczymy na podobne spotkania, szczególnie mile widziane byłyby spotkania z zakresu optymalizacji serwisów oraz pozycjonowania w Google i innych wyszukiwarkach. Tę kwestię zostawiamy Panu Strzeleckiemu.
/Marek

 

poniedziałek, 22 lutego 2010

Witajcie drodzy poszukiwacze wrażeń na stromych stokach google !

Właśnieseo chart skończyłem na dzisiaj doszkalać się z dziedziny AdWords i powiem tylko, że to cwana bestia :) Skomplikowanie godne statystyki opisowej !

Ale nie o tym miałem pisać ;) Powiem po krótce o tych dwóch podobnych z punktu widzenia literkowego skrótów. Jednak postaram się to przedstawić w sposób jasny i przyjemny. Do dzieła !

SEM - Search Engine Marketing - Czyli Marketing w wyszukiwarkach. A tak po ludzku ? Żeby taka Karolina zrozumiała ? ;P

A więc to wszystkie płatne działania dzięki którym nasza strona jest mniej lub bardziej licznie odwiedzana, a są to działania marketingowe, czyli w uproszczeniu reklama. (w uproszczeniu !) A zresztą miałaś Karolino marketing i powinnaświedzieć co jeszcze się w nim znajduje :)

Jest to reklama, ale taka zoptymalizowana dla naszej firmy pod względem geograficznym, językowym, pod względem tego czym się zajmujemy i jak się to nazywa (słowa kluczowe). Narzędziem najczęściej wykorzystywanym jest wspomniany AdWords. Taka reklama ma odpowiedni budżet, czas trwania itp. Wszystkich możliwości nie będe tu wymieniał, ale jest ich strasznie dużo. Każda, nawet najmniejsza zmiana może powodować wzrost/spadek efektywności kampanii nawet o kilka/kilkanaście procent ! A więc w skrócie - to płatne działania marketingowe, zmierzające do uzyskania wysokiego kosztu zwrotu z inwestycji (może to być duża liczba kliknięć, albo np. duży procent konwersji czyli zakup produktu lub wykonanie innej pożądanej czynności. W przypadku kampani w której płacimy za kliknięcia, wynik rzędu 2-3% kliknięć to już dużo ;)

 

SEO - Search Engine Optimalization - Na początku zasadnicza różnica - to działania nie wymagające budżetu (chyba ze je komuś zlecamy) ! Jedyną kwestią która tutaj kosztuje jest drogocenny czas.

Jest to inaczej pozycjonowanie, czyli takie optymalizowanie strony aby wyszukiwarka umieściła ją wysoko w wynikach. A kiedy tak się stanie, Karolino ? ;) Jeżeli strona będzie zawierała jakościową treść, przynajmniej pare linków przychodzących od stron z dobrym PageRank (o tym kiedy indziej) oraz spełniała pare innych wymogów. Raz wypozycjonowana strona może łatwo stracić swoją pozycję (spam, niewłaściwe pozycjonowanie). Pozycjonowanie jest procesem długotrwałym więc warto tutaj zachować uczciwość, żeby nie stracić swojej czasem długoletniej pracy i pozycji. Wiele czynników decyduje o naszej pozycji w wyszukiwarce, więc czasem trudno stwierdzić dlaczego mamy taką pozycję a nie inną i wymaga to trochę czasu.

Uff, mam nadzieję, że trochę wyjaśniłem ;P Więcej pojęć nie bawem. Z utęsknieniem czekam na jutrzejszy wykład silesia sem i spotkanie po ;)

Pozdrawiam również inne kobiety e-biznesu ;)

Kuba

niedziela, 21 lutego 2010

Praktycznie najważniejszą kwestią w całym tym challenge jest znalezienie odpowiedniej firmy, chętnej do współpracy.

Wydawało by się to prostą sprawą lecz należy wziąść pod uwagę kilka kwesii:

  • firma musi być lokalna,
  • musi być online czyli mieć stronę www,
  • ich domena nie mogła być reklamowana 6 miesięcy wstecz w google adwords,
  • nie powinna działać w branżach niezalecanych, np. marketing,
  • musi zezwolić na wstawienie skryptu statystyk.

jednak, z drugiej strony sprawa jest prosta. Któż by przecież nie chciał darmowej reklamy wartej 200$, przy której adminować będzie 5-tka wybitnie uzdolnionych studentów? :)

Finalnie mamy kilka możliwości i każda ma swoje wady i zalety dlatego ostateczny wybór szczęśliwca odkładamy do końca tego tygodnia.

Pozdrawiam ciepło

Marek

piątek, 19 lutego 2010


sielsiasemlogoWitam,
Jestem  jedną z czterech kobiet e-biznesu i szczerze mówiąc mam niewielkie pojęcie na temat tego co mamy robić w konkursie Google Online Marketing Challenge. Jak na razie to dla mnie czarna magia.

Właśnie po to by przybliżyć nam nieco przedmiot Marketing w Internecie i idee konkursu nasz tzw. wódz - pan mgr Strzelecki zaprosił nas na spotkanie Silesia Sem, które odbędzie się 23 lutego .Tematem spotkania ma być "Analityka internetowa", co wydaję się być jak na razie pojęciem abstrakcyjnym.
Spotkanie ma potrwać od 17.30 do 19.20, podczas którego mają wystąpić m.in. mgr Strzelecki, czy Mariusz Gąsiewski autor bloga Marketing w Internecie.
Mamy nadzieję, że spotkanie to troszke rozjaśni nam umysł, co do tego co mamy robić biorąc udział w konkursie.

PS. Najbardziej ciekawe wydaje się być stwierdzenie , że po spotkaniu odbędzie się mała integracja przy % w celu umocnienia relacji businessowych ;)

Więcej info: http://www.silesiasem.pl

Karolina

czwartek, 18 lutego 2010

wordpressWitajcie ponownie,

Przeniesliśmy naszego bloga z wordpress.com bo okazał się nie indeksować w google oraz naruszać zasady tej jakże dziwnej społeczności (wordpressowej). Także na Google Online Marketing Challenge nie polecamy ;)

Blox wydaje się również bardziej przyjazny jeżeli chodzi o ustawienia np. meta tagi.

Do usłyszenia nie bawem ;)

Pozdrawiam,

Kuba

Witajcie !

Od dzisiaj dnia 17 lutego 2010 roku o godzinie 17.00 rusza nasz blog – Google Online Marketing Challenge.

Bloga będziemy prowadzić jako studenci Akademii Ekonomicznej, a naszym wodzem jest pan mgr. Artur Strzelecki

Zaczynamy  naszą przygodę z Google AdWords.  Jest to dla nas oderwanie się od standardowego akademickiego kucia i rozpoczęcie czegoś co ożywi trochę nasze studenckie pogłębianie wiedzy. Jesteśmy wdzięczni naszemu wodzowi. Chwała takim ludziom ! ;)

Śledźcie nas na bieżąco, może lepiej nie przez śledzika ;P Polecamy kanał RSS ( u góry strony). A więc do usłyszenia !

Z programem Google Online Marketing Challenge  zapoznacie się na:

http://www.e-mentor.edu.pl/artykul_v2.php?numer=31&id=680

Mamy nadzieję, że sporo na tym skorzystamy i zdobędziemy ciekawą więdzę którą i wam przekażemy ( po części ;) )

Pozdrawiamy,

Michał, Marek, Kuba, Karolina, Mateusz