Google Online Marketing Challenge Blog 2010. Autorzy: Karolina Goleń, Michał Gwiżdż, Jakub Karaszewski, Marek Gralikowski, Mateusz Kowalski.

Is Google God?
Blog > Komentarze do wpisu

Nie ufaj nieznajomym

Taka krótka przestroga...

StopCzłowiek uczy się na błędach, ale niekoniecznie na swoich dlatego podziele się swoją wpadką.

W jednym z moich serwisów (sejfik.com) udostępniłem możliwość zamówienie usługi za SMS. Zrobiłem odpowiednią podstronę z ofertą, linki, smsy itp.

Po pewnym czasie zauważyłem, że znaczna, a nawet przeważają cześć moich obrotów to zyski z SMSów. Jest to o tyle dziwne, że zwykle ceny za sms są 2x większe od tradycyjnych bowiem operator inkasuje sobie więcej niż połowe wartości SMSa. No ale nieważne. Ostatecznie jak sobie zerknąłem na staty strony, tu zauważyłem, że mam mnóstwo wejść z Google. Wchodzę na wyszukiwarkę, wpisuje "reklama za sms" i tu patrze TOP 10.

Tu muszę zaznaczyć, że strony nie pozycjonowałem. Podstrona była jak każda, bez żadnych optymalizacji pod kątem SEO. Po prostu taki spontan, a strona zajęła ładne miejsce. Po tym czasie właśnie zacząłem doceniać dobrą pozycje w wyszukiwarce. Po paru dniach napisał do mnie pewien koleś. Zaproponował pomoc w pozycjowaniu wzamian za reklamy. Mówie sobie "jak znalazł". Gościu wyglądał na poważnego, użył w rozmowie parę słów, których wtedy jeszcze nie znałem, a więc mówie sobie, że się zna na tym.

Wstawiłem na stronę weryfikacje google, pozmieniałem meta tagi według jego zaleceń.
Nie umiałem doczekać się pierwszego miejsca w google.

NIESTETY... Po paru dniach napisał do mnie inny koleś, abym uważał z kim współpracuje. No i miał racje. Wielki pozycjoner okazał się jakimś dzieciakiem, który przeczytał jakiś kurs pozycjowania i nie miał chyba gdzie poćwiczyć.

Strona wyleciała z google, do dzisiaj nie wiem co było konkretnym powodem. Ponowne weryfikacje nic nie dają, ale nie jest to ban lecz jedynie filtr..

Po tym zdarzeniu postanowiłem niczego nie pozycjonować, a jak już to bardzo ostrożnie.
W sumie to poszedłem pierwotnym założeniem Googla i narazie to się sprawdza. W drugim serwisie z reklamą za sms bez pozycjowania, jedynie trochę podrasowany content (nagłówki, treść itp.) znów top 10. I niech tak zostanie.

A co z sejfik? Na słowo "sejfik" wyświetla się kilkaset stron opisujących ten serwis, a wśród nich sama strona sejfika. Z leksza do bani ale głowa do góry, nie zbankrutowałem :) jeżeli już się czegoś nie da naprawić to wykorzystaj to co masz. Gdy się przestałem przejmować pozycją to sobie w oferte dałem linki na stronie i tak sejfik się stał farmą linków - i mniejwięcej wyszedłem na 0 bo chętnych na link jest mnóstwo mimo PR 0 (wcześniej 2).

Wnioski:

- nie ma nic za darmo

- pozycjonowanie to śliska sprawa

- uważaj na ludzi oferujących pomoc, bo gdy im nie płacisz, to nie masz też prawa wymagać

- moderatorzy Googla są okrutni :(

I....

http://e-bizo.pl/reklama_za_sms.php

http://ebizo.pl/reklamazasms.php

Ide spać.

/Marek

środa, 05 maja 2010, markonix

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: Kuba, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/05/05 23:46:02
ooooj, jednak 11 pozycja ;D
ale i tak niezle ;)